wtorek, 25 październik 2016 14:55

Penne w pysznym sosie z tuńczyka

Dziś kolejny przepis na przepyszne danie obiadowe. Do tego niedrogie i szybko się je przyrządza. Penne w przepysznym sosie z tuńczyka. Mój Boss wypatrzył je w jakiejś włoskiej knajpce i wciąż o nim opowiadał, więc zrobiłam. A efekt? SUPER, nawet dzieci lubią.

PENNE W PYSZNYM SOSIE Z TUŃCZYKA

Składniki (na pięcioosobową rodzinę)
niecałe opakowanie makaronu Penne (500 g)
puszka tuńczyka (obojętne, czy w oleju, czy w sosie własnym)
300 ml lejącej śmietany
jedna cebula
jeden duży lub dwa mniejsze ząbki czosnku
dwie cebule siedmiolatka (tzw. czosnek dęty)
Kawałek gotowanej marchewki i gotowanego selera (z wczorajszej zupy jarzynowej)
pieprz, sól, maggi
kto uznaje kostka rosołowa
olej do smażenia



Przygotowanie
Z tuńczyka odlewamy olej lub sos. Makaron gotujemy według przepisu na opakowaniu. W tym czasie kroimy cebulę w drobną kostkę, wrzucamy na rozgrzany olej i dusimy pod przykryciem do zeszklenia.

Teraz dodajemy zmiażdżony czosnek, pokrojoną w plasterki cebulę siedmiolatka, rozdrobnionego tuńczyka i posiekaną marchewkę i seler. Mieszamy i dusimy chwilkę pod przykryciem.

Następnie dodajemy śmietanę, sól, pieprz, kto uznaje kostkę rosołową i maggi. Znów mieszamy i gotujemy przez pięć minut na małym gazie lub małej mocy. O! I sos już gotowy.


Gdy makaron zmięknie, można podawać. Pyyycha!



Powiem Wam jeszcze jedno: Kocham takie szybkie i dobre przepisy na dania obiadowe!
Na całe szczęście trochę zostało. Zjem, jak nikt nie będzie patrzył ;-)



Pozdrawiam,

Dział: Obiadkowo
wtorek, 10 maj 2016 11:33

Rybny filet w towarzystwie

Ryby są tak zdrowe, że warto jeść je częściej, nie tylko w piątki. Stąd też nasza dzisiejsza propozycja na obiad, rybny filet w towarzystwie. Pyszne danie, łatwe wykonanie, a całość trwa mniej więcej tyle, ile gotują się ziemniaki. Każda pani domu na pewno chętnie skorzysta, a i dzieci się ucieszą.

Od razu przechodzimy do przepisu.

Rybny filet w towarzystwie

Składniki
Filety rybne z ryby, jaką lubimy, o jeden więcej, niż liczba osób. Mogą być mrożone.
ziemniaki
brokuły
śmietana do sosu
zasmażka do sosu
mąka, jajko i tarta bułka lub gotowa panierka
przyprawy: sól, pieprz, curry, może być przyprawa do ryb
olej do smażenia.

Przygotowanie
Filety rybne, jeśli są mrożone wcześniej wyciągamy z zamrażalnika i zawijamy w papier kuchenny. Dzięki temu nie będą mokre. Ziemniaki obieramy i gotujemy w osolonej wodzie. Brokuły (u nas były mrożone) dzielimy na bukieciki, solimy i smażymy albo gotujemy.


Filety rybne przyprawiamy, jeden odkładamy na sos, resztę panierujemy. Opanierowane filety smażymy na złoty kolor.


Filet na sos kroimy w kostkę, smażymy na gorącym tłuszczu, następnie zalewamy śmietaną, przyprawiamy solą, pieprzem i curry i dodajemy zasmażkę do sosu.


Gotowe? Zapraszamy do stołu.

 

Smacznego.

A jeśli macie ochotę na deser, polecamy Wam nasz domowy jogurt. Przepis TUTAJ.


Pozdrawiam serdecznie,

Dział: Obiadkowo
wtorek, 04 sierpień 2015 20:56

Szklany makaron po chińsku

Dziś kolejny przepis na szybkie, łatwe, a co najważniejsze, smaczne danie obiadowe. Szklany makaron po chińsku. Regularnie ląduje na naszych talerzach, ku mej wielkiej uciesze, bo zawiera dużo warzyw. Dzieci pożerają, aż im się uszy trzęsą, a mama się cieszy.

Dziś również nie zamieszczę wielkich opisów i od razu przedstawię przepis na nasz super obiad.

Szklany makaron po chińsku

Składniki
2 opakowania szklanego makaronu
2 piersi z kurczaka
1 opakowanie mrożonych warzyw na patelnię
trochę mąki ziemniaczanej
olej do smażenia
sól, przyprawa chińska

Przygotowanie
Piersi z kurczaka kroimy w średnią kostkę, przekładamy do miski i łyżką mieszamy z mąką ziemniaczaną tak, by każdy kawałek był w niej obtoczony. Kurczaka smażymy na złoty kolor, dodajemy warzywa, solimy, przyprawiamy przyprawą chińską i zostawiamy na małym ogniu lub małej mocy. Teraz gotujemy szklany makaron wg przepisu na opakowaniu. Gdy warzywa troszkę zmiękną, można podawać.

 

Ważne, by warzywa były lekko chrupiące, a nie zupełnie miękkie. My lubimy pomieszać składniki, można jednak podawać je obok siebie. Życzymy Wam smacznego :-)


I jeszcze zbliżenie :-)


Dobrej nocy, pozdrawiam,

Dział: Obiadkowo
niedziela, 24 maj 2015 11:42

Spirelli z sosem trochę bolońskim

Makaron z sosem trochę bolońskim to kolejne danie na winie. Otwieramy lodówkę i obiad komponujemy z tego, co w niej znajdziemy. Niektóre przepisy warto zapamiętać. Ten również. A że sos jest tylko trochę boloński, to nic. Tym ciekawszy przepis :-)

Wyciągajcie garnki i zaczynamy. Obiad za chwilę będzie gotowy.

Spirelli z sosem trochę bolońskim

Składniki
makaron spirelli w ilości dla naszej rodziny
500 g mięsa mielonego
3 średnie pomidory
2 mniejsze papryki
1 mała cebula
1 mała marchewka
garść nasion słonecznika
przyprawy (sól, pieprz, bazylia, przyprawa włoska)
parmezan
olej do smażenia

Przygotowanie
Makaron gotujemy w osolonej wodzie z dodatkiem oleju tak długo, aż zmięknie. Warzywa myjemy, oczyszczamy i kroimy w kostkę.


Smażenie rozpoczynamy od cebuli. Gdy się zeszkli dodajemy mięso mielone, następnie resztę warzyw i na końcu nasiona słonecznika.


Doprawiamy do smaku i zjadamy.


Kto lubi z parmezanem.


Pozdrowienia, 

Dział: Obiadkowo
środa, 20 maj 2015 19:37

Szpinak z mozarellą

Wczoraj miałam kolejny udany dzień odchudzania. Udany do momentu, w którym do głowy przyszedł mi przepis na szpinak z mozarellą. Danie proste, szybkie, pyszne i niestety z dietetycznym ma niewiele wspólnego. Ach, mała dyspensa raz na jakiś czas obleci ;-)

Tak danie, jak przepis wpadł mi do głowy na szybkiego, po tym, jak jedna z fejsbukowych znajomych pisała o szpinaku z fetą. A że w mojej lodówce była mozarella, to właśnie ona trafiła do gara :-) Kurcze, powiem Wam, że danie grzechu warte. Wszystko zżarłam.

SZPINAK Z MOZARELLĄ

Składniki
1 opakowanie mrożonego szpinaku 450 g
50 gram wędzonej, pokostkowanej szynki z paczki (inna wędlina na pewno też może być)
2 jajka
1 kulka mozarelli 
kilka kropli maggi
olej do smażenia

Przygotowanie
Szpinak możemy wcześniej wyjąć z zamrażarki, by się już rozmrażał. Wędlinę podsmażamy na oleju, dodajemy szpinak. Gdy się mocno zagrzeje dodajemy dwa jajka i dokładnie mieszamy. Gdy się zetną wrzucamy pokrojoną w kostkę mozarellę, a do tego kilka kropli maggi do smaku. Pozostawiamy 2 - 3 minuty na małym ogniu, a gdy masa zacznie pykać, nasze danie jest gotowe.


Tym razem wpałaszowałam je z chlebem posmarowanym odrobiną masła. Następnym razem na pewno zaserwuję je z duszonymi ziemniakami. Mniam.

Smacznego i pozdrawiam,

Dział: Obiadkowo
poniedziałek, 19 styczeń 2015 10:35

Leczo - pyszne i multi zdrowe

Pytacie, co dziś na obiad? Leczo, odpowiadam. To prosty, łatwy i szybki przepis na przepyszne danie, które u nas jedzą wszyscy. W dodatku dobór składników jest dobrowolny, a gama szeroka. U nas dziś baaardzo zdrowa wersja tego specjału. I pyszna :-)

Dalsze wstępy sobie podarujemy i od razu przejdziemy do sprawy.

LECZO - pyszne i multi zdrowe

Składniki - nie wymagają ani ważenia, ani sztywnych proporcji
2 kiełbasy lub wędlina, szynka, czy parówki, patrzymy, co jest w lodówce
1 cebula
papryka
pomidory
ogórki (u nas korniszony, ale kwaszone też mogą być)
sól, pieprz, papryka
nasiona słonecznika i siemienia lnianego. Solo nasze Trojaczki ich nie ruszą, a w leczo bardzo chętnie. Samo zdrowie.


Przygotowanie - bez komplikacji
Cebulkę kroimy w kostkę i podsmażamy, dodajemy pokrojoną w półplasterki kiełbasę i dalej podsmażamy. W tym czasie kroimy w kostkę resztę warzyw, wrzucamy do garnka i podduszamy na średnim ogniu lub mocy płyty. Po kilku minutach próbujemy i dodajemy przyprawy. Warto wykonać działania właśnie w tej kolejności, by nie przesolić. Dzisiejsze wędliny zawierają takie ilości soli, którą potem przekazują do gotowanej potrawy, że czasem w ogóle nie trzeba już solić. Teraz do leczo dodajemy nasiona słonecznika oraz siemienia lnianego i gotujemy na małym ogniu jakieś pięć minut.


Ryż wstawiamy odpowiednio wcześniej, w zależności od czasu gotowania podanego na opakowaniu. Gdy dojdzie, to już tylko poezja.

Smacznego.


I jeszcze zbliżenie :-)


Życzymy Wam udanego tygodnia.

Pozdrawiam,

Dział: Obiadkowo
piątek, 09 styczeń 2015 10:36

Gulasz

Dziś kolejny przepis na danie, które chętnie zje cała nasza rodzina, czyli u mnie aż pięć osób. Niełatwa to sprawa, a obiad przecież trzeba przygotować. Tak więc serwujemy gulasz, jak kto lubi, wołowy lub wieprzowy. My większej różnicy nie widzimy.

Bez zbędnych wstępów od razu podaję przepis :-)

GULASZ

Składniki
pół kilograma mięsa gulaszowego, wołowego lub wieprzowego
jedna duża marchewka
jedna duża papryka
dwie małe lub jedna duża cebula
przyprawy: sól, pieprz, papryka słodka lub ostra, jak lubimy
może być Wegeta lub kostka rosołowa, jeśli je akceptujemy w naszej kuchni
olej do smażenia
trochę mąki


Przygotowanie

Poza tym, że trochę trzeba się nakroić nie ma w nim wielkiej filozofii. Mięso oczyszczamy z ewentualnych kawałków tłuszczu, żyłek i twardych części, wkładamy do miseczki, posypujemy mąką i dokładnie mieszamy. Warzywa kroimy w kosteczkę.


Cebulę przysmażamy w garnku, w którym później będziemy gotować gulasz, mięso brunacimy na mocno rozgrzanej patelni. Ja nie wkładam na patelnię zbyt wielu kawałków, by mięso się usmażyło, a nie ugotowało. Zbrunacone mięso, paprykę i marchewkę przekładamy do garnka z cebulą, dodajemy przyprawy i mieszamy.


Następnie zalewamy taką ilością wody, by wszystkie składniki były prawie zanurzone i gotujemy na wolnym ogniu tak długo, aż mięso zmięknie.

 

W międzyczasie próbujemy i doprawiamy wg naszego smaku, uzupełniamy też wodę. Na koniec zaciągamy sos. Gotowe.
Teraz pozostaje już tylko jedzenie, u nas ostatnio z ryżem i brokułami. Smacznego.

Dodam jeszcze ważne ostrzeżenie. Gdy gulasz się gotuje, uważamy na dodatkowych degustatorów, którzy, gdy nikt nie widzi, "przypadkowo", raz na dziesięć minut zaglądają do kuchni wyżerają nam obiad. Mój Boss potrafi w ten sposób znacząco zredukować objętość potrawy ;-)


I jeszcze zbliżenia.

 

 

Życzę Wam miłego weekendu i pozdrawiam serdecznie,

Dział: Obiadkowo
środa, 17 grudzień 2014 20:07

Pierwszy obiad leniucha

Każdy zna to uczucie przeładowania w ciągu dnia, kiedy gnamy, jak oszalałe, robota się piętrzy, a czasu brakuje. A tu jeszcze coś by ugotować trzeba. Masakra? Niekoniecznie. Po prostu OBIAD LENIUCHA ;-) I nieważne, co mówią inni. Koniec. Kropka. Punkt.

Tak było i u nas w poniedziałek.. Jejku, co za dzień, typowa przedświąteczna bieganina połączona z nieplanowanymi dodatkami. Przyznam, że nie chcę do niego wracać, poza obiadem, a był to właśnie

OBIAD LENIUCHA - tamtego dnia kupiona w sklepie mrożona Paella.

Składniki
To, co znajduje się w opakowaniu. Ważne, by albo mieć je w zamrażarce, albo mieć tego dnia po drodze do sklepu.

Przygotowanie
Przepis czytamy na opakowaniu i tak przyrządzamy nasze danie z ewentualnymi własnymi wariacjami i udoskonaleniami.
Gotowe jest max w kwadrans. Popatrzcie, jakie piękne.


A tutaj jeszcze zbliżenie.

 

Drodzy moi, nie dajmy się zwariować, jeśli raz na miesiąc podamy obiad z torebki, nic się nie stanie :-)

Pozdrawiam,

Dział: Obiadkowo
środa, 10 grudzień 2014 18:19

Pieczone skrzydełka z cieplutką bagietką

Przepis doskonały to taki, któremu poświęcimy mało czasu, nasze danie na obiad jest przepyszne i z chęcią zje je cała rodzina. Dziś jeden z naszych przepisów doskonałych. Pieczone skrzydełka z cieplutką bagietką i taką sałatką, na jaką pozwala nam nasza lodówka. SUPER!!!

Pieczone skrzydełka z cieplutką bagietką

Składniki
skrzydełka z kurczaka w ilości wystarczającej dla naszej rodziny
bagietki z masłem ziołowy, lub czosnkowym, takie gotowe, ze sklepu
przyprawy: sól, pieprz, papryka, kurkuma, majeranek, może być gotowa przyprawa do kurczaka
olej
dodatki warzywne takie, jakie mamy w domu

Przygotowanie
Do miseczki nalewamy trochę oleju, wsypujemy przyprawy i mieszamy. Do gotowej mikstury dodajemy skrzydełka i też mieszamy, tak długo, aż skrzydełka zrobią się pomarańczowe. Tak doprawione układamy na dalsze, tą wsuwamy do piekarnika i pieczemy pół godziny w temp. 180 stopni - turboobieg lub 200 stopni bez turboobiegu.


Na ostatnie 10 minut wsuwamy do piekarnika bagietki. Gdy się upieką (jakieś 10 minut) kroimy je wg już gotowych nacięć.


Pięknie upieczone skrzydełka wyciągamy z piekarnika, przekładamy do miseczki, która zaraz wędruje na stół.


Teraz pozostaje nam już tylko jedno, jedzenie :-)
Mniam, smacznego :-)

 

Pozdrawiam,

Dział: Obiadkowo
sobota, 22 listopad 2014 21:05

Raclette - zimowy grill

Jesień, zima, wczesna wiosna, szaro, buro, zimno, a my tęsknimy za grillem. Ależ nie ma problemu. Można. Jest. RACLETTE, grill, który stawiamy na stole. A jakie pyszności na nim tworzymy! Kto wie, pewnie niedługo się skusi, kto nie wie, niechaj spróbuje. Danie mniam, mniam :-)

My spróbowaliśmy już dwa lata temu. Chciałam dużo wcześniej, MultiLady, ale najpierw trzeba kupić sprzęt. Popatrzyłam po sklepach, hmmm, cenowo tak sobie. Ale w styczniu, gdy z nadzieją spoglądamy w stronę wiosny i grilla na wolnym powietrzu, wszędzie zaczynają się super obniżki. Trafiłam, kupiłam. Raclette firmy Clatronic (bez kamiennej płyty, do której mięso lubi się przyklejać). Polecam serdecznie, tak Raclett grill, jak i samą firmę. A teraz przechodzimy do jedzenia z super nieskomplikowanym przepisem :-)

RACLETTE

Składniki
mięso, jakie kto lubi:
filet z kurczaka, filet z indyka, karkówka, polędwica, szynka wieprzowa, dobra wołowina, mięso mielone
filety rybne
żółty ser
świeże warzywa, też takie, jakie lubimy, tak zapieczone, jak na zimno
przyprawy
czosnek, cebulka
olej
na zdjęciu nie ma, za to my możemy zaopatrzyć się w ser typu brie lub camembert, serek Almette, czy różnego rodzaju sosy


Przygotowanie - napracować się nie da :-)

Mięso kroimy w małe kawałki, doprawiamy i zalewamy odrobiną oleju. Z mięsa mielonego przygotowujemy kuleczki, u nas były zawsze bez dodatku bułki. Mięso odstawiamy do lodówki na kilka godzin, może być na dobę. Krótko przed rozpoczęciem przygody z raclette oczyszczamy warzywa i kroimy je w małe kawałki. Na środku stołu stawiamy nasz raclette grill, wokół przygotowane składniki i zaczynamy zabawę. Na płycie przysmażamy mięso i warzywa.


Gdy są gotowe, układamy je w naszej foremce, tworząc przy tym własną kompozycję. Co trafi do foremki, zależy od nas samych.

 


Foremkę wstawiamy pod płytę i czekamy, aż nasze małe danie się zapiecze. A potem już tylko kulinarna rozkosz.


Pamiętajmy, każda foremka to nowe odkrycie.


U nas raclette już za tydzień, pisząc o nim naszedł mnie taki smak, że grillowanie na stole jest nieuniknione :-)

A skoro już piszę o raclette, muszę Was uprzedzić, że cały dom może przejść jego zapachem, który już na drugi dzień będzie nas prześladował. Nie zapominamy więc zamknąć drzwi pokoju, w którym biesiadujemy, gdzieś w domu uchylamy okno, a po pysznościach dokładnie wietrzymy.

Pozdrawiam serdecznie,

Dział: Obiadkowo