piątek, 15 maj 2015 18:29

Majowa radość

Nie samym odchudzaniem żyje człowiek. Trochę radości też się nam należy. A natura odwdzięcza się za naszą troskę, kwitną upiększają nasz ogród, odwdzięczają się za wszystko, co im dajemy. Ależ mnie w tym roku ucieszyły. Oby tak dalej :-)

Mój mały majowy ogródek, ogródeczek, większa grządka, skwarek, rabatka :-) Daje mi taką radość, że na wszystko mam ochotę. Oczywiście, przy moim własnym MULTI Programie Odchudzania i nie tylko, na wszystko, poza jedzeniem :-)

Zobaczymy, co nam przyniesie czerwiec :-)

Udanego weekendu, pozdrawiam,

 

Dział: Uroki ogrodu
poniedziałek, 04 maj 2015 20:33

Multisposób na ślimaki

Ślimaki. Na to słowo wielu miłośników ogródka dostaje dreszczy. Te wstrętne mięczaki nie dość, że z apetytem pożerają nasze rośliny, to jeszcze rozmnażają się na potęgę. Jak sobie z nimi poradzić? Popytałam, posprawdzałam, już trochę potestowałam i co wiem, to powiem :-)

Nasze ogrody bezczeszczą dwa rodzaje ślimaków: ślimaki z muszlą oraz ślimaki nagie. Małe ślimaki z muszlą nie są aż tak żarłoczne. Nie dotyczy to winniczków, te mają jednak potężną zaletę, a mianowicie na szczycie ich menu stoją ślimaki nagie, które potrafią spustoszyć nam grządki. Tu należy więc wybrać, czy zatrzymamy winniczki licząc, że zredukują liczbę bezmuszlowych żarłoków, ale trochę roślin też uskubną, czy nie.


Za to ślimaki nagie to prawdziwa plaga. Potrzebują dużo pokarmu, szybko rosną, a masowe rozmnażanie się należy do ich mocnych stron. Jak sobie z nimi radzić? Najpierw krótki opis i dostępne możliwości wyeliminowania tych mięczaków, a potem MÓJ WIELOSKŁADNIKOWY MULTIPLAN :-)
 

CO LUBIĄ ŚLIMAKI

Warunki bytowe
Przede wszystkim cień i wilgoć. To tam chowają się w ciągu dnia. Na posiłki wychodzą przede wszystkim rano i wieczorem, gdy rośliny wilgotnieją od rosy. Ślimaki lubią ciasne zakamarki, kamienie, grubo mieloną korę drzewną, gdzie zlewają się z kawałkami drewna, duże liście roślin, dające im chłodne i mokre schronienie. 

Rośliny
Mówi się, że są rośliny, których ślimaki nie ruszą. Myślałam, że mam je w ogrodzie, więc mam i spokój. Nic z tych rzeczy. Pożerane są zimowe baletnice, niezapominajki, chabry górskie i nawet liście rozchodnika. Dla spokoju sumienia zasadzę macierzankę i majeranek. Zobaczymy. Ostatecznie, na podstawie własnych obserwacji uważam, że ślimak zeżre wszystko podążając za regułą: Z braku laku dobry i kit, nie ma dalii, zjem i lawendę.

JAK SOBIE RADZIĆ

Profilaktyka i porządek

  • Maksymalnie redukujemy liczbę kamieni i drewnianych elementów.
  • Ogródek skalny planujemy w miejscu możliwie oddalonym od roślin stanowiących przysmak ślimaków.
  • W miarę możliwości redukujemy leżące na ziemi liście roślin, które już przekwitły. Zatrzymują one wilgoć, dają cień i ślimaka znajdziemy tam nawet w południe. Z liśćmi zimowej baletnicy, albo krokusów można się już pożegnać.
  • Regularnie kosimy trawę.
  • Regularnie usuwamy chwasty.
  • Uważamy przy kupnie kory drzewnej. Duże kawałki są idealnym schronieniem dla ślimaków. Lepsza jest kora drobniej mielona, najlepiej drapiąca, a nie łagodna, wtedy ślimakom będzie po prostu niewygodnie. Choć nieco droższa, super sprawdza się kora z pinii.

 

  • Kilka razy w tygodniu spulchniamy grabiami powierzchnię ziemi. Powoduje to przewietrzenie, a tym samym ubytek wilgoci. To przecież do niej ślimaki ciągną najbardziej.
  • Przy okazji grabienia sprawdzamy, czy nie natkniemy się na jaja ślimaków. Z jednego miotu możemy odziedziczyć do 150 ślimaków. Serdecznie dziękuję za taki podarek. Gdy już go znajdziemy, możemy zalać jaja wrzątkiem, przełożyć w suche, słoneczne miejsce, by wyschły.
  • Jakiekolwiek składowiska (drewno, kamienie, dekoracje) stojące bezpośrednio na ziemi planujemy z dala od grządek i rabatek.
Jaja ślimaków. Pod żadnym pozorem nie zostawiamy ich w naszym ogrodzie.Jaja ślimaków. Pod żadnym pozorem nie zostawiamy ich w naszym ogrodzie.


Środki chemiczne

W sklepach jest ich całe mnóstwo. Każdy wybiera według własnego uznania i możliwości finansowych. Ja, po wielu testach najbardziej polecam środki mocno trujące. Żadne tam przyjazne dla środowiska, czy bezpieczne dla dzieci i zwierząt domowych. Z moich doświadczeń wynika, że preparaty ekologiczne to wyrzucony pieniądz. Gdy nasze Trojaczki były malutkie, po wysypaniu granulków nie zostawialiśmy ich samych w ogrodzie. Już w średniakach same dostały gumowe rękawiczki i aplikowały preparat na rabatkach. Zawsze uważałam wtedy na kierunek wiatru, tak na wszelki wypadek. A dzieci oczywiście wiedziały, że rozsypują truciznę, której nie wolno im więcej dotykać.

Domowe sposoby

Właściwe rośliny
Chcąc zredukować liczbę ślimaków w ogrodzie warto regularnie rozmieścić w nim macierzankę, lawendę, mydelnicę lekarską, majeranek. Rośliny te można również ususzyć i rozdrobnione regularnie rozsypywać na rabatkach.
Jeśli w naszym ogrodzie roi się od ślimaków, unikamy sadzenia dalii, astrów, cynii, prawoślazów, łubinu, czy margaretek.
Funkcjonalną tabelę pomagającą właściwie dobrać bezpieczne rośliny znalazłam TUTAJ.

Piwo
Miłośnicy ogrodów wiedzą, że nie tylko wielu ludzi je lubi. Przepadają za nim również ślimaki. Warto więc rozmieścić w ogrodzie piwne pułapki. Piwo nalewamy do wysokich na ok. 10 cm pojemników,( Uwaga, nie do pełna), które wkopujemy w ziemię. Zwabione zapachem ślimaki wpadają w pułapkę i po prostu się topią. 

Na zdrowie, koledzy ... Wam to nie wyjdzie ;-)Na zdrowie, koledzy ... Wam to nie wyjdzie ;-)


Ostre igliwie
Wokół narażonych na ślimaki roślin rozsypujemy ostre, kłujące igliwie. Może być z lasu, albo z ogrodowego iglaka pokazanego na zdjęciu. Przy jego pniu rośnie funkia i choć jest to przysmak ślimaków, nie mają szanse, by się do niej dostać.


Rozdrobnione skorupki jajek
Działają tak, jak igliwie. Ostrzegano mnie jednak, że mają jedną zasadniczą wadę, są przysmakiem szczurów, więc trzeba uważać, by gryzonie się u nas nie zadomowiły, bo potem jeszcze i je będziemy tępić.

Popiół
Rozsypujemy go wokół narażonych na niebezpieczeństwo rabatek i grządek. Przez pas szerokości ok. 10 cm śłimak się nie przedrze. Popiołem warto też posypać podłoże lub wymieszać go ze ściółką. To utrudni ślimakom poruszanie się. Dodatkową zaletą popiołu są jego wartości odżywcze dla roślin.


Sproszkowana kreda lub mąka
Działają jak popiół.

Folia aluminiowa
Paski folii aluminiowej mieszamy z podłożem. Ciężko się po niej poruszać, a ostre brzegi ranią ślimaki.

Zabezpieczenie płotu
Nawet nie macie pojęcia, ile ślimaków może być w ogrodzie sąsiadów. Wtedy możemy sobie walczyć do pięknej śmierci i i tak nie wiele wskóramy. Zabezpieczmy więc płot. Nie wiem, czy są w sklepach chropowate, wysokie na ok. 20 cm pasy, które moglibyśmy umocować wzdłuż płotu. Ja na razie ratuję się papierem ściernym, nawet zużytym. Do tego możemy przecież wysypać pas popiołu, kredy lub mąki.

Pomocne zwierzęta
Ślimaki i ich jaja są prawdziwym przysmakiem dla jeży, kaczek, ropuch, jaszczurek i wielu ptaków, również gęsi i kaczek. Jeśli więc mamy je w ogrodzie, problem sam powinien się rozwiązać :-)

Zbieranie ślimaków
To jedna z najskuteczniejszych metod. Rano, nawet wcześnie i wieczorem, aż do ok. 22.00 można udać się na łowy. Ja zbieram regularnie i z mojego małego ogródka jednorazowo potrafię usunąć nawet ok. 200 ślimaków. Patrzcie, a wcale nie wygląda.

Choć nie wygląda, to ok. 200 sztuk.Choć nie wygląda, to ok. 200 sztuk.


Co potem z nimi robić?

  • Wypuścić na odległa łąkę albo do lasu,
  • Przekazać właścicielowi gęsi lub kaczek,
  • Zasypać solą, która zabije mięczaki i wyrzucić,
  • Zalać wrzątkiem i wylać do najbliższego kanału,
  • Poprzecinać sekatorem i ... Patrz poniżej

Jedyną wadą tej metody jest poświęcony czas. Swoje w ogrodzie trzeba spędzić.

Ślimak na ofiarę
To jedna z brutalniejszych metod i nie każdego psychicznie na nią stać, mimo to napiszę.
Część zebranych ślimaków przecinamy sekatorem i pozostawiamy w pobliżu ślimaczych zbiorowisk. Ślimaki to kanibale, więc na 100 procent wypełzną na posiłek i wtedy je dopadniemy.
Do tego fragmentu, z przyczyn zrozumiałych nie robiłam zdjęć.

MÓJ WIELOSKŁADNIKOWY MULTIPLAN :-)

Skutecznej metody walki ze ślimakami nie ma. A co, jeśli metody połączymy? Oto, na co się zdecydowałam.

  1. Pousuwałam już kamienie i kawałki drewna.
  2. Zredukowałam liczbę roślin, które już przekwitły. Zatrzymywały tylko wilgoć i oferowały ślimakom cień, więc je powycinałam.
  3. Trawnik jest skoszony na jeża, a chwasty nie mają racji bytu. Od razu są eliminowane.
  4. Kilkakrotnie spulchniłam i napowietrzyłam grabiami podłoże.
  5. Porozsypywałam najbardziej toksyczny granulat dostępny w sklepie ogrodniczym.
  6. Wokół najbardziej narażonych roślin rozsypałam popiół. Pierwsze listki już są :-)
  7. Popiół rozsypuję też wzdłuż płotu. Od strony sąsiadki, która ma w ogrodzie prawdziwą plagę ślimaków ustawię też papier ścierny. 
  8. Przygotowała pułapki piwne.
  9. Regularnie zbieram ślimaki. Część z nich pozostawiam na pożarcie, podczas którego nadal zbieram. Nie mam żadnych skrupułów, przede wszystkim gdy pomyślę o zżartych daliach, łubinie albo astrach. Teraz trzymam kciuki za zbezczeszczony kwiat indiański. Może jeszcze dojdzie do siebie.
  10. A do tego jeszcze poczęstuję je zmielonym, suszonym majerankiem. Właśnie kupiłam na promocji.

Jeśli MÓJ WIELOSKŁADNIKOWY MULTIPLAN się sprawdzi, wkopie dalie. Pożyjemy, zobaczymy, tak czy siak, dam Wam znać. Na zakończenie kolejne zbiory. Już nawet nie liczę.


Życzę samych sukcesów w walce ze ślimakami.

A TUTAJ sposób na walkę z kurzem. W domu, rzecz jasna, nie w ogrodzie ;-)


Serdecznie pozdrawiam,

Dział: Uroki ogrodu
niedziela, 19 kwiecień 2015 14:36

Kolorowo również w cieniu

Słońce wychodzi, ciepło się robi, wiosna idzie, a my pragniemy kolorów. Nawet, jeśli zima nie była biała, to jakaś taka szara i zimna, więc barwy nam się należą. W jasnych, nasłonecznionych miejscach to nic trudnego, ale w cieniu? MultiLady, więc sprawdziłam. Można i tutaj, w dodatku już teraz. 

Dla zimowej baletnicy to nie problem, kwitnie już od lutego, w dodatku wszędzie. Tylko mnie zasadź, a ja na pewno zakwitnę. Tutaj jeszcze malutka, ledwo co wyszła z ziemi.


Krokusy, one również cienia się nie boją. Te, które zasadziłam w miejscach słonecznych już przekwitły, a te, które rosną w cieniu właśnie zachwycają swoją żółtą barwą.

 

Teraz kwiatki, które za cieniem nie przepadają, a jednak można zmobilizować je do kwitnienia również bez bezpośredniego towarzystwa słońca. Narcyzy, tulipany, hiacynty. Możemy zasadzić je w miejscach ocienionych, trzeba jednak:

1. Co roku dobrze je nawozić.

2. Liście obcinać dopiero gdy zwiędną.

3. Poczekać na kwiaty jakieś dwa - trzy lata, przedtem będą tylko liście. 

A wszystko to warto zrobić, sami zobaczcie, jakie piękne.

Narcyz za chwilę nam przekwitnie.

 

Hiacynty cudnie się rozwijają.


Cieniowe tulipany właśnie zaczęły, ...

 
... albo za chwilę zaczną. Warto dodać, że te w słońcu kwitną pełną parą.

 

A tutaj jeszcze niespodzianka, którą kwiecień przygotował dla mnie w nocy. Wychodzę rankiem do ogrodu, a na małej fontannie taki cud. 


Zamarznięta woda - tylko powierzchnia - wygląda jak folia. Wszyscy podziwialiśmy. Dobrze, że pojemnik na wodę stoi w cieniu, inaczej z niespodzianki byłyby nici.


A jak u Was ogrodowe cienie?

Pozdrawiam, choć z cienia, to słonecznie :-)

 

Dział: Uroki ogrodu
niedziela, 21 grudzień 2014 15:07

Róża Bożego Narodzenia

Jedną z najpiękniejszych dekoracji na Święta jest róża Bożego Narodzenia, cudny kwiat ogrodowy, który wielobarwnie zakwitnie w naszym ogródku lub na naszym balkonie jeszcze przed Wigilią. Ważne jest również, że roślina ta wcale nie wymaga zaawansowanej pielęgnacji. Zobaczmy, naprawdę warto :-)

Róża Bożego Narodzenia potocznie nazwana ciemiernikiem to jedna z niewielu roślin, które w zimowym kresie w naturalny sposób dostarczą naszemu ogródkowi lub balkonowi barw. Swą świąteczną nazwę uzyskała dzięki okresowi kwitnienia rozpoczynającemu się jeszcze przed Bożym Narodzeniem. Kolorystyka ślicznych, pięciopłatkowych kwiatków jest niezwykle szeroka. Zachwycać nas będą płatki białe, kremowe, żółte, różowe, czerwone, ciemno wiśniowe oraz prawie czarne. Od wyboru do koloru. My zaczeliśmy tradycyjnie, od bieli.


Pielęgnacja ciemiernika nie jest skomplikowana. Roślina potrzebuje półcienistego, osłoniętego od wiatru miejsca oraz lekko przepuszczalnej, wilgotnej gleby. Róża Bożego Narodzenia jest odporna na niskie, nawet mocno ujemne temperatury. Jak sama nazwa wskazuje, kwitnie właśnie zimą, na Święta. Jako że kiepsko znosi przesadzanie, warto od razu wybrać dla niej prawidłowe miejsce, a latem nie zapominać o podlewaniu. Ciemiernik nie wymaga specjalnego nawożenia, wystarczy uniwersalny, wieloskładnikowy nawóz, może być również wolnouwalniający się.

Rozmnażanie gwiazdy Bożego Narodzenia jest dość mozolne. Można postarać się o nowe roślinki z nasion tej, którą już mamy, jednak na potomstwo trzeba czekać minimum pół roku, często nawet dłużej, a gwarancja, że w ogóle się pojawi jest, niestety, niska. Niektóre odmiany rozmnażają się same, tu jednak musimy wiedzieć, że właśnie taką mamy. Jeśli chcemy otrzymać nowe roślinki, nie wolno nam przekopywać ziemi wokół rośliny - matki.

UWAGA!!! Ważna informacja. Wszystkie odmiany ciemiernika są trujące i mogą być dla człowieka nawet śmiertelne, więc zapomnijmy o ich spożyciu lub pomocy dzieci przy ich pielęgnacji. Najlepiej sami się nimi zajmijmy i podziwiajmy, podziwiajmy, podziwiajmy.


Teraz również i za naszym oknem natura rozwinęła paletę swych barw, tutaj w donicy przed drzwiami wejściowymi, byśmy za każdym razem mogli podziwiać naszą świąteczną różyczkę.

Pozdrawiam Was niedzielnie,

Dział: Uroki ogrodu
poniedziałek, 06 październik 2014 08:40

Październik pełen barw

Jesień na dobre już u nas zagościła, również w ogródku, gdzie aż się roi od kolorów. Siedzimy, patrzymy, chodzimy, podziwiamy i zapamiętujemy jak najwięcej, by mieć co wspominać zimą, przetrwać marcowe pluchy i dotrwać do wiosny. Zobaczcie sami, jak pięknie :-)

Nie będę się już rozpisywać i od razu zapraszam Was go ogrodowej galerii :-)

Ten tydzień ma być przepiękny, więc skoczę pewnie z moimi Trojaczkami do lasu albo nad wodę i popstrykam trochę jesieni. Już za parę dni znajdziecie ją u MultiLady.

Pozdrawiam serdecznie,

Dział: Uroki ogrodu
środa, 13 sierpień 2014 20:34

Daliowo, kolorowo :-)

Rośliny i ja bardzo się lubimy. Powiem niedyskretnie, jeśli tylko mam sekundkę czasu na odrobinę opieki, rośnie wszystko, co zasadzę. Jednak moje dalie przeszły w tym roku najśmielsze oczekiwania, zdominowały ogród i zaskoczyły nas swym pięknem, kolorami, naturalną perfekcją, ach, wszystkim.

Moich Trojaczków i mnie nie było w domu raptem 12 dni. Po powrocie nasz mini ogródek tańczył w kwiatach, a pierwsze skrzypce grały i grają dalie. Stałam zauroczona i patrzyłam, patrzyłam, patrzyłam ...

Zaraz jeszcze raz obejrzę sobie daliową galerię :-)

Pozdrawiam,

 

Dział: Uroki ogrodu
niedziela, 06 lipiec 2014 19:59

Kolory ogrodu w czerwcu

Czerwiec to koniec wiosny i początek lata, wiele roślin przekwita, a ich miejsce zajmują kolejne, właśnie rozkwitające. Jak to wspaniale, że z nami pozostaną, niektóre na chwilkę, inne na dłużej. Przyroda nigdy nam nie zdradzi, dlaczego właśnie tak jej się zachciało.

Kwiaty są jednym z moich koniecznych do życia elementów. Myślę, że też mnie lubią, bo jakoś tak automatycznie wchodzą mi przed obiektyw. I tak powstała kolejna galeria, czerwcowe wspomnienia z ogrodów i nie tylko. Nie zabrakło w niej cudnych kwiatów - symbolów lata, a i mniej znane rośliny znalazły u nas swoje miejsce.

Galeria lipcowa już na warsztacie. Jeszcze parę dni i znajdziecie ją u MultiLady.

Pozdrawiam serdecznie

 

Dział: Uroki ogrodu
poniedziałek, 23 czerwiec 2014 21:00

Kolory ogrodu w maju

Maj, wiosna w pełni i świat wybucha barwami. Nie przesadzę, jeśli napiszę, że na fotografowaniu parków i ogrodów można spędzić dziesiątki godzin. A jeśli ktoś z Was pożyczy mi trochę czasu, to i setki. Popatrzcie, co znalazłam.

Przyznam, że dwa razy potrzebowałam sporo czasu. Najpierw na objazdy parków oraz uzyskanie zgody tak sąsiadów, jak i zupełnie obcych ludzi na fotografowanie ich ogrodów. Potem na wyselekcjonowanie najpiękniejszych zdjęć. Przecież maj to miesiąc kwiatów i kolorów, a wiosnę można podziwiać bez końca. A oto kilka barw majowej przyrody.

Drodzy Państwo, nie zakręciło Wam się w głowie od tych wiosennych kwiatów? Za chwilę czerwcowa galeria. Zapraszam.

Pozdrawiam serdecznie

Dział: Uroki ogrodu
piątek, 28 kwiecień 2017 07:53

Kolory ogrodu w kwietniu

Im cieplej, tym więcej kolorów wokół nas. W kwietniu przyroda budzi się do życia, zauważamy coraz więcej barw, kolejne rośliny wychodzą z ziemi, a my ... podziwiamy. Ja z aparatem fotograficznym w dłoni, koniecznie.

Tryskająca życiem natura oczarowała mnie w tym roku ekstremalnie. Ilość zdjęć zrobionych roślinkom w kwietniu zdecydowanie przewyższa ilość moich złych humorów w tym roku ;-) To dobrze, bo gdy tylko oglądam te zdjęcia, od razu poprawia mi się nastrój. Z kolorów ogrodu w kwietniu stworzyłam kolejną galerię. Wystarczy kliknąć na któreś zdjęcie, by przeczytać załączone opisy. Popatrzcie, pięknie jest :-)

Już za około miesiąc dane nam będzie popatrzeć, co natura ma do pokazania w maju, a w międzyczasie w naszym ogrodowym kąciku pojawią się kolejne artykuły. Zapraszam serdecznie.

Pozdrawiam Was kolorowo,

Dział: Uroki ogrodu
sobota, 25 marzec 2017 20:38

Kolory ogrodu w marcu

Nasze ogrodowe inspiracje w toku. Dziś marzec i jego przecudne kolory. A że szybko zrobiło się cieplutko, przyroda zwariowała i rozkwitła kolorami, że aż miło popatrzeć. Więc patrzymy.

Marzec w kalendarzu, marzec i u nas, a wraz z nim jego kolory, słońce, kwiaty i ich piękne zapachy. Nie pamiętam, kiedy ostatnio widziałam aż tyle marcowych barw. A może po prostu nie zwraca się na to uwagi, nie przygląda, tylko pędzi gdzieś do przodu, za nie wiadomo czym. Jednak dzisiaj nie, dziś jest u nas bardzo kwiatowo, w dodatku w formie galerii :-)

I tak sobie myślę, że po takich wrażeniach na pewno przyśnią mi się kwiaty. Podobno niektóre senniki mówią, że to niedobrze. No i co? No i nic. My w to nie wierzymy.

Pozdrawiam,

 

Dział: Uroki ogrodu
Strona 1 z 2