Odchudzajmy się bez błędów - Cz. II

Napisała  sobota, 20 grudzień 2014 10:19

Kilka dni temu ukazał się pierwszy artykuł o błędach w odchudzaniu, o TUTAJ. Myślę, ze miałyśmy wystarczająco dużo czasu, by ze wszystkim porządnie się oczytać i wprowadzić w życie. Dziś kolejna porcja wiadomości. Tym razem skupimy się na sprawach żywieniowych. Do dzieła :-)

Ano właśnie, jak już pisałam, często się odchudzamy, a waga stoi w miejscu, albo, o zgrozo, rośnie. Dlaczego? Może dziś znajdziemy powody. Zobaczmy.

Zbyt mało płynów
W ostatnim artykule pisaliśmy już o wybieraniu tuczących napoi, co oczywiście do pięknej figury nas nie zaprowadzi. Dziś powiemy sobie jeszcze, ile należy pić. Wiele źródeł i wielu mędrców podaje, że około 3 litrów płynów dziennie. Mniej nie i w większości nie więcej, choć spotkałam się i z opinią, że do 5 litrów nic się nie stanie. Osobiście uważam, że trzy - trzy i pół litra jest absolutnie w porządku. Warto przy tym pamiętać, że prawidłowa gospodarka wodna w naszym organizmie w 30 procentach odpowiada za przemianę materii, warto więc zająć się tematem. A pragnieniu już dziękujemy.


Jedzenie w biegu i najadanie się do sytości

Ach, nie ma czasu, jeszcze tyle do zrobienia, więc szybko, prędko, bułkę, kanapkę, batonika, banana, oczywiście bez popicia, bo wciąż ten pośpiech, a do tego jeszcze się oblejemy!!! Same nie wiemy, ile zjadłyśmy, poza tym, że o wiele za dużo. Na domiar złego nasz żołądek otrzymuje z mózgu sygnały "Stary, musisz się spieszyć, bo nie ma czasu", więc trawi jak wariat. Poza tym, że można się nieźle rozchorować, szybciej jesteśmy głodne.
I co? Znów się najadamy, na maxa, na zapas, do sytości albo przesycenia, a spirala otyłości się nakręca.
Postawmy na jedzenie w spokoju, które nie musi przecież trwać godzinami. 10 minut wystarczy. Powiedzmy sobie:
"Zjem jedną bułkę i spokojnie wypiję kawę" po czym wstańmy od stołu. Z lekkim takim poczuciem niedosytu. Gwarantuję Wam, że za pięć minut zniknie.

Równoważenie stresu jedzeniem
Dzieciak mnie wkurzył więc sięgam po dwa cukierki, a i cztery nie zaszkodzą. No tak to my nie schudniemy, szczególnie, jeśli mamy więcej dzieci, do których zalicza się i mąż, a z teściowej niezła jędza. Jeżeli już musimy coś zjeść, chwyćmy za niskokaloryczne owoce, warzywa, które lubimy albo za jednego cukierka, a nie od razu dziesięć. Naszą słodycz zjedzmy powoli, to się przy okazji uspokoimy, a i wyrzutów sumienia nie będzie, bo zgubne są również

Żelazne zakazy
Odchudzamy się, więc pod żadnym pozorem nie wolno nam jeść słodyczy. Niestety, często bywa tak, że jednak się skusimy, coś tam sobie uskubniemy i ... mamy fatalne wyrzuty sumienia. Często dieta bierze w łeb, bo skoro już zjadłyśmy kawałek czekolady, to nie ma sensu tego ciągnąć. A właśnie, że jest. Od kawałka czekolady jeszcze nikt otyłości się nie nabawił, a skoro już zjadłyśmy, to mamy motywację, by np. wybrać się na spacer szybszym krokiem.


Głodna na zakupy

Taaak, to stary motyw. Nie idziemy głodne na zakupy. To, że kupimy więcej odchudzi nie nas, tylko nasz portfel, a my jeszcze w sklepie zaspokoimy pierwszy głód. Ponownie zrobimy to w domu, bo przecież jesteśmy głodne, w dodatku żarcia nakupiłyśmy tyle, że lodówka się nie zamyka. A D rośnie :-(

Eliminacja któregoś z posiłków
Wielu nie przekonuje ta metoda i mnie również nie. Wszystkie posiłki są ważne tak dla naszego organizmu, jak dla nas i nasz mózg prędzej, czy później się o nie upomni. Albo wciągniemy coś w ukryciu, w pośpiechu i będziemy potem miały wyrzuty sumienia. Albo udamy się do lodówki w nocy, na pół śpiąco, bez pełnej kontroli i wtedy właśnie nasz organizm odbuduje braki, oczywiście z nawiązką (Na marginesie, nawet nie wiecie, jaką plagą jest nocne jedzenie!). Albo zabraknie nam sił, a sprawa skończy się w szpitalu. Lepiej więc jest jeść mniej, a częściej.

Rezygnacja z tłuszczy
Skoro i tak mam w sobie tyle tłuszczu, to na pewno nie będę go jeść. A to błąd. Nasz organizm potrzebuje wszystkich składników zdrowej diety, tłuszczy również. Warto też pamiętać, że często, nawet podświadomie zastępujemy je innymi składnikami, których automatycznie zjadamy więcej, a to prowadzi do zachwiania równowagi. To samo dzieje się, gdy w imię odchudzania całkowicie rezygnujemy w wszelkich cukrów, czy węglowodanów. 

 

Odchudzanie się na święta
W święta na pewno znów się obeżremy i utyjemy, więc przed nimi należy schudnąć, by się potem wyrównało. Śmiesznie brzmi, ale wiele osób tak właśnie myśli. I co? Ano wielka huśtawka dla naszego organizmu. Najpierw drakońska dieta, potem obżarstwo, a po nim znów drakońska dieta, bo utyłyśmy z nawiązką. Kto wie, czy to nie skończy się szpitalem, a w najlepszym razie nerwicą żołądka.
Co powiecie, by przygotować się mentalnie? Owszem, smakuje i pyszne jest, ale zjemy tylko kawałek. A drugi za godzinę. Wiecie, ile razy zapomnimy o tym drugim kawałku?

Zapominanie o przemianie materii
Rozmawiałam o tym ostatnio z lekarką.
- Nawet pani nie wie, - powiedziała - ilu ludzi idzie na dłuższe posiedzenie maksymalnie dwa razy w tygodniu. Nie mają czasu, albo moment nie ten, a potem to już zapomną. Poza możliwością trwałego zaparcia oraz naturalnym zatruwaniem organizmu po prostu się tyje.
Potrzebę, że tak ją nazwę, o wyższym stopniu zaangażowania załatwiamy co najmniej raz na dobę i wtedy jest ok. Jeśli przytrafi nam się dwa - trzy razy, dobra nasza, po prostu będziemy lżejsze. Jak pouczyła mnie pani doktor, po prostu należy dać sobie trochę czasu, a nie pędzić nie wiadomo za czym z pełnymi jelitami.

 

Za to teraz, bez pośpiechu i w opróżnionymi, mam nadzieję, jelitami powolutku, punkt po punkcie będziemy wprowadzać w życie powyższe punkty. Choć to właśnie ja jestem autorką tych mądrości ;-), sama mam pewne braki, nad którymi muszę popracować. A że w grupie raźniej, proponuję wykonać to zadanie wspólnie.

Pięknej soboty, pozdrawiam Was serdecznie,

Czytany 1640 razy Ostatnio zmieniany środa, 13 maj 2015 10:01
Oceń ten artykuł
(0 głosów)

Skomentuj

Upewnij się, że pola oznaczone wymagane gwiazdką (*) zostały wypełnione. Kod HTML nie jest dozwolony.

Moda i uroda - TOP 5

  • Niespodzianka z marketu

    Niespodzianka z marketu

    Każda mama cieszy się na prezenty - kosmetyki otrzymane od dzieci, ale ... często ich nie używa....

  • Lakier bez odprysków

    Lakier bez odprysków

    Dziewczyny, znacie to? Siedzimy, robimy sobie piękny manicure, lakierujemy paznokcie ulubionym kolorem,...

  • Paznokcie! POMOCY!!!

    Paznokcie! POMOCY!!!

    W większości artykuły o takim tytule polecają wiele metod na piękne paznokcie. Ja odbiegam od tej reguły...

  • Organizer do kosmetyków

    Organizer do kosmetyków

    Kosmetyki! Narkotyk wielu kobiet! Z radością je kupujemy, przyjmujemy jako prezent, używamy i często...

  • Raj dla włosów

    Raj dla włosów

    Piękne, zadbane włosy to jest to! Część kobiet wiele poświęca by osiągnąć upragniony cel. Część,...

Najnowsze artykuły

  • Niespodzianka z marketu

    Niespodzianka z marketu

    Każda mama cieszy się na prezenty - kosmetyki otrzymane od dzieci, ale ... często ich nie używa....

  • Uwaga na takie przypadki

    Uwaga na takie przypadki

    Robimy coś ostrym narzędziem, ostrożnie, tak, jak zawsze. Nagle CIACH! Zacięliśmy się. Trudno....

  • Lakier bez odprysków

    Lakier bez odprysków

    Dziewczyny, znacie to? Siedzimy, robimy sobie piękny manicure, lakierujemy paznokcie ulubionym kolorem,...

Pokrewne tematy

Polecamy


Previous
Next