Niby tylko kurzajki, ...

Napisała  poniedziałek, 13 październik 2014 09:50

... a okazuje się, że wcale nie tak łatwo poradzić sobie z tą plagą. W dodatku specjaliści twierdzą, że stuprocentowo skutecznego leku nie ma. Jednak, jeśli kurzajki się do nas przyplątały, próbujmy wszystkiego, co się da, byśmy potem nie płakali.

Kurzajki, te wstrętne cholery, przytrafiły mi się w rodzinie. Kto się nimi zaraził? Dzieci, a jakże, bo to właśnie one są najbardziej podatne. Jakby w MultiLady nie mogło trafić :-/

 Stópka dziecka po użyciu środków z apteki. Nie pomogły :-(Stópka dziecka po użyciu środków z apteki. Nie pomogły :-(

 

Kto jest winny?
Kurzajki to brodawczaki wywoływane przez wirus HPV, choć dermatolodzy twierdzą również, że zawinić może uciskający but albo zmarszczki na skarpecie. Tak, czy siak, rozpoznanych odmian kurzajek jest około 70, plus te, które nie zostały jeszcze rozszyfrowane.

Drogi zarażenia
Już sam kontakt z przedmiotem dotykanym uprzednio przez posiadacza kurzajek może prowadzić do zarażenia. Siedliskiem tej zarazy są pływalnie, sauny solaria, generalnie miejsca, gdzie chodzimy na bosaka. UWAGA!!! Nawet, jeśli teoretycznie wszystko wokół jest dezynfekowane. Jak na nieszczęście wirus HPV świetnie sobie z tym radzi.

Atakowane miejsca
Najczęściej są to dłonie i stopy. Ale nie tylko. Wyjątkowo wstrętne kurzajki chętnie zagnieżdżą się wszędzie, a jeżeli zarażoną dłonią dotykać będziemy ust, również i tam. Pod żadnym pozorem nie wolno nam rozdrapywać kurzajek. Takie działanie może spowodować rozsianie po całym naszym ciele.
Kurzajki mogą boleć, szczególnie te pod stopami, na których skupia się ciężar naszego ciała. Część z nich zapuszcza również korzenie, które okręcają się wokół kości i w miarę upływu czasu po prostu je niszczą. Tu jednak w grę wchodzą długie lata.

Zwalczanie
Wstrętne to Ci choróbsko, bo stuprocentowego lekarstwa jak na razie nie wynaleziono, między innymi dlatego, że kurzajki nie rozwijają się w warunkach laboratoryjnych. Bywa, że zwalczymy wszystkie, a za miesiąc znów się pojawią. Albo odwrotnie, wykurzymy jedną, z reguły największą, a reszta sama zniknie i paskudztwo już nigdy do nas nie wróci. Dlaczego tak się dzieje, tego nie wie nikt. Jednak środków zwalczających kurzajki nie brakuje. Jeśli jesteśmy ich nieszczęśliwymi posiadaczami, warto popróbować.

Środki mechaniczne

Łyżeczkowanie
Nieprzyjemny i dość bolesny zabieg często wykonywany pod znieczuleniem, a u dzieci nawet narkozą. Może pozostawić ślady i odbarwienia skóry. Zabieg wykonujemy u dermatologa.

Wymrażanie ciekłym azotem
Czyli krioterapia. Zamrożenie kurzajek często powoduje, że niechciani goście po prostu znikają. Zabieg oferują dermatolodzy i niektóre salony kosmetyczne. Również w aptekach możemy nabyć odpowiednie środki i samodzielnie przeprowadzić zabieg.

Zdzieranie pumeksem
Skórę w okolicy kurzajek najpierw zmiękczamy poprzez długie moczenie w wodzie z rozpuszczonym mydłem, takim w kawałku, nie w płynie. Gdy skóra porządnie zmięknie, ścieramy kurzajki pumeksem lub tarką.

Wypalanie
Szukając skutecznego środka napotkałam nawet na osoby, które wypaliły kurzajki rozgrzanym w ognisku gwoździem trzymanym w szczypcach. Mówią, że bolało, ale tylko chwilę, a zaraza nie powróciła.

Środki farmakologiczne

Lapis
Kupowany w aptekach sztyft do smarowania kurzajek. Kuracja trwać może do kilku tygodni, a przy użyciu nasza skóra w miejscach zakażonych zabarwi się na ciemno brązowy kolor. Mi lapis kiedyś pomógł.

Plastry na kurzajki
Dostępne w aptekach. Korzystamy z instrukcji na opakowaniu.

Zastrzyki z bleomycyny podawane bezpośrednio w kurzajki.
Na taki zabieg możemy się zgłosić do gabinetu dermatologicznego. Boli, ale skutkuje. Często wystarczy poczęstować zastrzykiem jedną kurzajkę, a reszta sama znika. Dlaczego? Któż to wie?

Maść salicylowa
Smarujemy nią drani i zaklejamy plastrem bez gazy.

Maści zawierające kwas mlekowy lub mocznik
Smarujemy nią drani i zaklejamy plastrem bez gazy.

Środki na receptę
Te zapisze nam tylko dermatolog. Co do skuteczności, zdania uczonych są podzielone.

Medycyna naturalna

Jako pierwszą przytoczę Aspirynę,
bo ta ma, siłą rzeczy, powiązanie z powyższymi środkami. Skórę zmiękczamy w kąpieli wodnej. Pięć niemusujących tabletek rozgniatamy na proszek, dodajemy pół łyżeczki soku z cytryny i pół łyżeczki wody. Taką maź nakładamy na kurzajki, przykrywamy folią, zawijamy w ciepły ręcznik i czekamy pół godziny. Można podgrzewać poduszką elektryczną lub termoforem. Po tym czasie zdejmujemy opatrunek, dokładnie myjemy i dezynfekujemy miejsce i wyciągamy kurzajkę. Łatwo brzmi, mam nadzieję, że nie będę musiała próbować.

Glistnik, inaczej jaskółcze ziele
Kurzajki smarujemy żółtym sokiem, który wypływa po złamaniu łodyg. Poleca się zaklejenie miejsca plastrem bez gazy. Metoda ta pomogła już wielu i to raz na zawsze.

Glistnik, czyli ziele jaskółczeGlistnik, czyli ziele jaskółcze Glistnik, czyli ziele jaskółczeGlistnik, czyli ziele jaskółcze Sok z łodyg glistnika - ziela jaskółczegoSok z łodyg glistnika - ziela jaskółczego


Okłady z cebuli
Tu mamy dwie opcje. 
1. Plasterek cebuli przykładamy do kurzajki, zawijamy bandażem, folią i pozostawiamy przez noc. Kuracja trwa minimum tydzień
2. Cebulę drobno siekamy, dodajemy trochę soli, przykładamy na kurzajkę, zawijamy w folię i grzejemy poduszką elektryczną lub termoforem przez pół godziny. Po tym czasie moczymy miejsce przez pół godziny w ciepłej wodzie.

Czosnek
Rozgniatamy ząbek czosnku, przykładamy na kurzajkę, zaklejamy plastrem, owijamy folią i ubieramy, by trzymać ciepło. Zabieg należy powtarzać co kilka godzin, u nas właśnie działa, sprawa wygląda dobrze. Do rozmiażdżonego czosnku można dodać oliwę lub sok z cytryny. 

 


Rodzynki
Połowę rodzynki przykładamy wewnętrzną stroną do kurzajki i zaklejamy plastrem. Opatrunek zmieniamy co 12 godzin. Kuracja trwa przez tydzień.

Skórka z cytryny
Cytrynę dokładnie myjemy, delikatnie obieramy żółtą nawierzchnię skórki. Dla nas liczy się biała część skórki. Tą ostrożnie skrawamy i na godzinę pozostawiamy w occie winnym jabłkowym. Po tym czasie robimy okład, zawijamy w folię i ubieramy. Można zostawić go na noc.


Okłady z własnego moczu
Choć brzmi obrzydliwie, podobno działa. Siusiamy do nocnika, moczem nasączamy gazik, przykładamy do kurzajki, mocujemy i zostawiamy na noc. Ponoć po pięciu dniach jest po sprawie. W sumie całkiem możliwe, przecież mocz pomaga przy wielu schorzeniach.

Mniszek lekarski
Znachorzy twierdzą, że mleczko z mleczy działa tak samo, jak żółty sok z ziela jaskółczego. Należy smarować nim kurzajki i zaklejać plastrem bez gazy. Patrzyłam po łąkach, kwiatów, oczywiście, już nie ma, ale liście owszem, a w nich też jest cenne mleczko, więc do dzieła.


Aloes
Wyciskamy sok z kawałka aloesu i nim smarujemy kurzajki tak długo, aż nie znikną.

UWAGA!!! TUTAJ JESZCZE JEDNA METODA ODKRYTA NA DRODZE WALKI Z KURZAJKAMI.

Gdybyśmy poszperali w medycynie azjatyckiej, indiańskiej lub afrykańskiej, na pewno znaleźlibyśmy więcej metod. Jeśli wymienione powyżej nie pomogą, jako typowa MultiLady zajmę się tym bezapelacyjnie. Póki co największe nadzieje na pozbycie się kurzajkowej zarazy budzi rozgnieciony czosnek. Czy da radę wykurzyć to świństwo? Pożyjemy, zobaczymy.

Jeszcze prośba, jeśli znacie sposoby pozbycia się kurzajek, zwłaszcza odpowiednie dla dzieci, proszę, piszcie koniecznie.

Udanego wtorku, pozdrawiam,

Czytany 81356 razy Ostatnio zmieniany czwartek, 25 luty 2016 08:59
Oceń ten artykuł
(8 głosów)

Skomentuj

Upewnij się, że pola oznaczone wymagane gwiazdką (*) zostały wypełnione. Kod HTML nie jest dozwolony.

4 komentarzy

  • Link do komentarza MultiLady czwartek, 03 wrzesień 2015 08:26 napisane przez MultiLady

    Karolina, cześć, my stosowałyśmy około dwa tygodnie. Dwa razy odpuściłam, bo terapię przeprowadzałam u dziecka. Czosnek śmierdział, na noc zakładałyśmy na nóżkę skarpetkę, potem było gorąco i takie ceregiele. Najważniejsze, że pomogło. Trzymamy kciuki :-) Powodzenia :-)

  • Link do komentarza Karolina wtorek, 01 wrzesień 2015 20:17 napisane przez Karolina

    Hej. A oklad z czosnku jak długo stosować? Ile dni?

  • Link do komentarza MultiLady środa, 15 październik 2014 18:06 napisane przez MultiLady

    Agnieszka, witaj
    Też się biję, że u córci wrócą. Lekarze mówią, że przy tylu odmianach kurzajek nie da się spreparować leku skutecznego na wszystkie. Trzeba próbować wszystkiego. U nas, jak na razie najlepiej pomogły okłady z czosnku. Mam nadzieję, że kurzajki nie wrócą. Trzymamy za Was kciuki :-)
    Pa, Carolin

  • Link do komentarza Agnieszka środa, 15 październik 2014 09:07 napisane przez Agnieszka

    Hmmm jestem właśnie na tym samym etapie :) Córka złapała to świństwo.
    Walczyłyśmy WERDNEREM ( to ten azot) ,całe pudełko zużyłyśmy , do tego ziele jaskółcze ,ale sporadycznie .Ku mojemu zdziwieniu wszystko zniknęło :/ ale nie na zawsze :(
    Po miesiącu znowu się pojawiło ,tym razem idziemy do lekarza .

Zdrowym być - TOP 5

Najnowsze artykuły

  • Niespodzianka z marketu

    Niespodzianka z marketu

    Każda mama cieszy się na prezenty - kosmetyki otrzymane od dzieci, ale ... często ich nie używa....

  • Uwaga na takie przypadki

    Uwaga na takie przypadki

    Robimy coś ostrym narzędziem, ostrożnie, tak, jak zawsze. Nagle CIACH! Zacięliśmy się. Trudno....

  • Lakier bez odprysków

    Lakier bez odprysków

    Dziewczyny, znacie to? Siedzimy, robimy sobie piękny manicure, lakierujemy paznokcie ulubionym kolorem,...

Pokrewne tematy

Polecamy


Previous
Next